Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 lutego 2011

Filcowe przypinajki...jak z bajki

diabeł tkwi w szczególe...

Czasami Sue wygląda tak smutno, że aż strach. Bo jakaś taka ... zimowa i mroźna. Znalazłam na to sposób, ciepły, kolorowy i filcowy.



Za co kocham filc:

za kolory, za to, że się nie strzępi, można go łączyć na różne sposoby i za to , że czasem potrafi baaaardzo poprawić humor.

...idę sobie poprawić humor

piątek, 7 maja 2010

Filcowanie hipopotama

grunt to się nie przejmować...

w tym wypadku komentarzami na Facebook :) Filcowanie hipopotama to przecież nic zdrożnego, a jaki śliczny efekt :)



Ów efekt leci do Paryża jako broszka do szarego sweterka Pewnej-Pani (już nie Panny ani Panienki).

Przyznam, że te małe kłębuszki czesanki stanowią dla mnie nie rada wyzwanie i dają sporo frajdy,
bo kiedy czasu dla siebie mało, zbyt mało na jakiś duży projekt, projekciki o wymiarach 2X4 cm to jak takie ciasteczka przy herbatce


.... takie na raz :)